ILE BYŁO RODZAJÓW DINOZAURÓW?

Data publikacji: 10.12.2014

Co roku opisuje się średnio co najmniej kilkanaście nowych rodzajów, tych chyba najbardziej znanych kopalnych zwierząt. W tym często są to formy całkowicie nowe, dla których ustanawia się całą dwuczłonową nazwę naukową, rodzajową i gatunkową.

Najbardziej owocne były trzy lata od 2009 do 2011 roku, kiedy opisano łącznie 148 form nowych, utworzono 10 nowych gatunków do znanych już rodzajów, a dla 8 gatunków utworzono nowe nazwy rodzajowe.

Taki natłok odkryć wiąże się najczęściej z nowymi miejscami, gdzie znajdowane są kości dinozaurów. Czasami też ciekawych „znalezisk” można dokonać w muzeach lub magazynach kości. Dokładne porównanie kilku gatunków danego rodzaju może zaowocować utworzeniem dla kilku z nich nowych nazw rodzajowych.

Ostatnio panuje dość powszechna tendencja wśród badaczy, aby możliwie dzielić u znanych form poszczególne gatunki na nowe rodzaje. Może to dość często, w tym przypadku wiązać się z potrzebą zaistnienia w świecie naukowym i bycie uwiecznionym przy okazji nowej nazwy. Jednak wypadałoby do tego podchodzić z rezerwą. Można zrozumieć, że dla gatunków znajdowanych na różnych kontynentach lub żyjących w innym czasie oraz posiadających wyraźne różnice w budowie czaszki i szkieletu konieczne jest utworzenie nowego rodzaju. Takim w miarę dobrym przykładem może być rodzaj Iguanodon, jeden z pierwszych poznanych przez naukę dinozaurów. W przeciągu ostatnich ponad dziesięciu lat z jego kilku gatunków lub z materiału przypisywanego im utworzono 14 nowych rodzajów. W kilku przypadkach na pewno to było konieczne. W pozostałych, gdy korzystało się z fragmentarycznego materiału i ewentualnych różnicach, wspominanych przez pewnych badaczy za wynikających z deformacji kości w skale, budzić może spore wątpliwości.

Istnieje jednak jeszcze inna szkoła, której chyba najbardziej znanym przedstawicielem jest Jack Horner. Głosi ona, iż po gruntownych badaniach powinna zostać zredukowana liczba rodzajów, gdyż część znanych form to rzeczywiście formy niedorosłe innych znanych gatunków. Najbardziej znanym przykładem według nich to rodzaj Pachycephalosaurus, przedstawiciel dinozaurów grubogłowych o wydłużonym pysku ze sporą kopułą w tylnej części czaszki i towarzyszącymi jej krótkimi kolcami. Do tego rodzaju jako formy na różnym stadium rozwoju osobniczego, powinny być zaliczane dwa inne jak Stygimoloch o niższej kopule i długich kolcach z tyłu głowy i Dracorex o całkowicie płaskiej czaszce. Według tych badaczy wraz ze wzrostem i dojrzewaniem tworzyła się kopuła na czaszce, pozwalająca na rozróżnianie się gatunków, a kolce ulegały skracaniu. Jednak w innych przypadkach widać pewne cechy, które widoczne są u młodych zwierząt i rozwijają się u dorosłych zaliczanych do tego samego gatunku. Czasami z rozpędu zalicza się wszystkie formy w miarę podobne do tego samego gatunku jeśli zostały znalezione w tym samym miejscu. Z własnych obserwacji skamieniałości dinozaurów rogatych, znalezionych przez polskich badaczy podczas sławnych wypraw do Mongolii, to można po dokładnym przebadaniu okazów wyróżnić kilka całkiem nowych form.

Jeżeli za wzorem analogii zobaczymy, że różnice w szkielecie miedzy poszczególnymi gatunkami z rodzaju Panthera jak lew czy tygrys są bardzo niewielkie, więc podobnie mogło być u dinozaurów. A za rozróżnianie się odpowiedzialne były cechy np. ubarwienia, które praktycznie w stanie kopalnym są ciężkie do wychwycenia. Takim dobrym przykładem może być przedstawiciel dinozaurów kaczodziobych rodzaj Saurolophus, gdzie w budowie czaszki dwóch gatunków znanego z Kanady S. osborni i mongolskiego S. angustirostris prawie nie zauważa się różnic. Natomiast lepiej do tego posłużyły odciski skóry z zachowanymi łuskami. Tu mniejszym towarzyszyły większe układające się w charakterystyczne desenie typowe dla danego gatunku. Prawdopodobnie za życia towarzyszył też im inny kolor. Dzięki tym ostatnim badaniom wiemy, że u gatunku kanadyjskiego występowały cętki, natomiast u gatunku z Mongolii paski. Te obserwacje mogą wskazywać, że za odrębnością rodzajową mogą przemawiać nawet niezbyt duża ilość różnic w budowie szkieletu.

Do tej pory znamy ważnych około 855 rodzajów i 968 gatunków. Jednak powinniśmy być świadomi, że z różnych powodów, przynajmniej jeden dobrze zachowany przedstawiciel gatunku czy rodzaju nie miał szansy zachowania się w stanie kopalnym lub jeśli nawet udało się, to nie dotrzemy do skał, gdzie jego kości można znaleźć, albo uległy zniszczeniu w wyniku erozji zanim, któryś z badaczy mógł na niego natrafić. Z naszego krajowego „podwórka” wiemy na podstawie tropów, że żyło w różnych epokach na obecnym terenie naszego kraju co najmniej kilkanaście gatunków tych zwierząt łącznie. Niestety materiał kostny jest bardzo ubogi albo go brak, zwłaszcza jeżeli chodzi o skały jurajskie i kredowe. Na podstawie tropów można szacować, że we wczesnej jurze występowało u nas około 9 rodzajach, na późno jurajskiej wyspie Liszkowskiego co najmniej 8 form, a na Roztoczu do tej pory znamy 6 gatunków. Część z nich można z grubsza przypisać jakimś znanym rodzajom, ale większość to na pewno były formy nieznane do tej pory nauce.

Można pokusić się o próbę oszacowania ile rodzajów czy gatunków tych zwierząt łącznie zamieszkiwało naszą planetę w przeciągu całego czasu istnienia tej grupy. Obecnie na Ziemi występuje ponad 4 tys. gatunków ssaków. Jednak można przypuszczać, iż dinozaury nie były tak różnorodne. Jeżeli założymy, że od początku późnego triasu do końca późnej kredy co 10 mln lat w wyniku różnych zmian występowało średnio około 200 rodzajów dinozaurów. To w wyliczonych 16 interwałach mogło występować co najmniej 3200 rodzajów i  4200 gatunków. Zakładając, że na każdy rodzaj przypadało średnio przynajmniej 1,3 gatunku.

Autor: Tomasz Singer

  • Zaplanuj wizytę w JuraParku
  • Przejdź na stronę
    Jurapark Krasiejów
    Wchodzę
  • Przejdź na stronę
    Jurapark Solec
    Wchodzę
  • Przejdź na stronę
    Jurapark Bałtów
    Wchodzę